• Wpisów:5
  • Średnio co: 192 dni
  • Ostatni wpis:227 dni temu
  • Licznik odwiedzin:10 514 / 1154 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Jednak szkoła nie idzie tak źle jak myślałam.
Co prawda znów zaczęła się rutyna, obowiązki itd., ale jakoś daję sobie radę.
W poprzednim wpisie wspominałam coś o nauce do egzaminu.
Okazało się, że niepotrzebnie zaczynałam naukę do drugiej połowy pytań, egzaminator powiadomił nas, że kolejnych pytań nie będzie.
Zostaje te pierwsze 25, których się nauczyłam + to z nich wybierze 10, które uzna za odpowiednie i na poprawie zapyta nas z 1.
Jestem bardzo zadowolona, że tak się to ułożyło, bo szczerze mówiąc miałam już dość nauki jednego przedmiotu i to w takich ilościach.

__________________________________________________

Może to i dziwne, ale nie widzę żadnej różnicy pomiędzy feriami, a tym co jest teraz.
Tylko to, że zmieniają mi się godziny wstawania, ale to szczegół.
Codziennie po południu widzę się z moim chłopakiem, siedzi tak u mnie do wieczoru, pomaga z lekcjami, nauką itd.
Cieszę się, że znalazłam takie szczęście na swojej drodze.
Mogę uznać, że moje życie zrobiło tak zwany obrót o 360 stopni, ale co jest aż dziwne obróciło się nareszcie w dobrą stronę.
Trzymajcie się.
  • awatar Harumi-chan: Cieszę się, że masz kogoś kogo kochasz (sama znalazłam, i wiem jak to jest) Trzymaj się ♥
  • awatar awkard devil: To dobrze że masz kogoś kogo kochasz i jest twoim szczęściem
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Ostatni dzień ferii właśnie dobiega końca.
Strasznie szybko minął mi czas, wykorzystałam go jak najlepiej umiałam, choć zdarzały się w nim takie chwile, które mogły by się w ogóle nie wydarzyć, ale na szczęście są już one tylko przeszłością.
Cieszę się z tego jak jest teraz, że mam kochającego chłopaka potrafiącego pomóc mi ze wszystkim i wspierającego jak najlepiej może w nauce do egzaminu i w innych bardzo ważnych sprawach.

__________________________________________________

Jezu, od jutra wszystko znów się zacznie.
Sprawdziany, kartkówki, praktyki, masakra.
Na szczęście czas w szkole mija mi bardzo szybko, bo jakkolwiek nie przykładam dość dużej uwagi do nauki tylko skupiam się na tym, że widzę się z nim i to wszystko samo nabiera tempa.
Tym, którzy zaczynają ferie życzę im aby miło je spędzili, a Ci, którzy wracają do szkoły razem ze mną, POWODZENIA!

Kolejny dzień bez cięcia ✔
Choroba dalej mnie trzyma ✔
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Znów dzień zaczęty jak zwykle.
Wstałam przed 12, bo do 3:40 siedziałam na laptopie, zjadłam śniadanie i niedługo po tym zrobiłam sobie obiad.
Rutyna.
Na szczęście potem ktoś przerwał moją rutynę.
Tak, było to moje słonko, które w końcu do mnie przyszło.
Ucieszyłam się, gdy nareszcie mogłam go zobaczyć i przytulić.
Miło tak jak ktoś do Ciebie przychodzi, sama też bym chciała gdziekolwiek wyjść, ale chce się wyleczyć do końca, bo już wszystko ładnie ze mnie schodzi, więc 3/4 dni i mam nadzieję będę zdrowa.
Ale tak z drugiej strony patrząc, choroba to nie jedyne moje zmartwienie.
Muszę się nauczyć w tydzień 45 pytań na egzamin, bo mam kolejne zaliczenie, dwóch pierwszych niestety nie zdałam.
Mam nadzieję, że za trzecim razem jakoś mi się w końcu uda.

__________________________________________________

Godzina 3:28, a ja leżę w łóżku i nie mogę zasnąć.
Przed chwilą skończyłam grać, nie mam ochoty na nic.
Najchętniej bym się popłakała i przytuliła do niego, jakoś tylko tego teraz potrzebuję, ale cóż, muszę czekać do 14.
Miłej nocy.

5 dni bez cięcia się ✔
5 dzień choroby ✔
 

 
Poranek zaczęty z uśmiechem na twarzy, chociaż może nie do końca, bo choroba osłabia.
Od kilku dni jestem przeziębiona, temperatura mi tak spadła, że szkoda mówić.
Chyba jeszcze nigdy nie miałam poniżej 35'7, a teraz nagle 35'4.
Zakładam, że do końca ferii zimowych mi przejdzie, bo jeśli nie, to będę miała ciężko dość na praktykach.
Akurat wybrałam sobie taką szkołę, że choroba nie będzie mi zbytnio sprzyjać.

__________________________________________________

W ogóle ostatnio miałam w swoim życiu dość nieprzyjemny okres. Ciągły płacz, kłótnie i niestety znów samookaleczanie.
W prawym ręku mam podobno przesuniętą lub rozkruszoną kostkę, powinnam iść z tym do lekarza, ale jakoś ciężko mi się za to zabrać.
Ech, samo to się raczej nie zagoi.
Ale będę dobrej myśli, jakkolwiek by to nie zabrzmiało.

4 dni bez cięcia się ✔
4 dzień choroby ✔
  • awatar ☾ po prostu Lusiek ♥: @Naomi ∞: Zobaczymy jak długo jeszcze wytrzymam. Dziękuję.
  • awatar Naomi ∞: 3 dni bez samookaleczeń to już sukces. A to, że zaczęłaś dzień z uśmiechem na twarzy.. miło to przeczytać. Widać, że się starasz. Jestem dumna.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Tak, wiem, wiele razy odchodziłam, zmieniałam bloga, robiłam przerwy, ale jakoś nie odejdę stąd tak łatwo.
Teraz dostrzegam co to znaczy mieć sentyment do pewnych rzeczy.
Założyłam tego bloga około 3 lata temu, to co na nim pisałam przechodzi ludzkie pojęcie.
Zaczęło się od użalania, przez cięcie się, ćpanie, głodówki, nieszczęśliwe miłości i tak dalej.
Teraz tak myślę gdyby nie pewne rzeczy napisane tutaj to wszystko byłoby zupełnie inaczej. Ale tak szczerze cieszę się, że pewna osoba dowiedziała się o istnieniu tego bloga i chyba przez tą całą sytuację zrozumiałam jaka byłam głupia i naiwna.
_________________________________________________________

A teraz może co u mnie?
U mnie zaczęło się powoli układać jeśli chodzi o rodzinę, o sprawach sercowych nawet nie wspominam, bo nigdy tak dobrze nie było.
Znalazłam, w końcu kogoś z kim pragnę być na całe życie i jestem tego pewna. Może i mówiłam tak samo we wcześniejszych związkach, ale teraz tak naprawdę wiem czego chcę.
Nie będę pisała po raz enty, że mam nadzieję, że się uda, nie!
Co będzie to będzie, kiedyś musi być dobrze.
Trzymajcie się.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›